Znajdowanie materiałów eksploatacyjnych

Kiedy świt wybuchł we wtorek, 30 sierpnia, stało się jasne, że wszystko jest zupełnie inne. Wyjrzałem przez okno, aby odkryć, że hotel otoczony jest od trzech do pięciu stóp wody, a na Canal Street jest woda. Pojawiło się ogólne ogłoszenie, że każdy, kto potrzebuje pomocy medycznej, powinien zgłosić się do baru. Wiedziałem, że mamy kryzys medyczny i że nie było mowy o wyjeździe: prawdziwi żołnierze nie uciekają od walki, a prawdziwi lekarze nie uciekają przed chorymi. Dałem im do zrozumienia, że jestem gotów pomóc w każdy możliwy sposób, ale ucieszyłem się, gdy dowiedziałem się, że w hotelu odbyła się konferencja dotycząca HIV, więc było kilku specjalistów od chorób zakaźnych; był też lekarz rodzinny, farmaceuta, asystent lekarza i położnik-ginekolog. Niektórzy członkowie tego zespołu ad hoc przygotowali listę leków i materiałów, które mogą być nam potrzebne. Ale wyjrzałem na zewnątrz i rozmawiałem z policją i wiedziałem, że zaczęły się grabieże i wielu ludzi było uzbrojonych. Nie mieliśmy szansy na selektywne przejrzenie apteki i zdobycie tego, o czym myśleliśmy, że potrzebujemy. Musieliśmy się tam dostać, dostać tyle, ile się dało, i szybko wyjść.
W związku z zabezpieczeniem hotelu na zegarku farmaceuta, policjanci, lekarz rodzinny i ja braliśmy przez ulicę Canal Street w wodzie po uda do drogerii. Z wyciągniętą bronią oficerowie Jeff Jacob i Tommy Redmann trzymali szabrowników na zewnątrz. Drzwi zostały już rozbite. Weszliśmy z kilkoma innymi policjantami. Było ciemno i było pełno wody, śmierdziało i wszędzie unosiły się przedmioty. Apteka była zamknięta, ale nasz farmaceuta zorientował się, jak roztrzaskać plastikowy rozdzielacz okien i wejść do środka. Potem zorientował się, w jaki sposób zorganizowano półki i znalazł lodówkę z insuliną. Próbowałem wepchnąć rzeczy do kieszeni, ale wkrótce zrozumiałem, że to daremne. Ktoś znalazł worki na śmieci, a my byliśmy w biznesie.
Tak szybko, jak tylko mogliśmy, złapaliśmy rzeczy z półek i napełniliśmy torby, starając się utrzymać je wysoko i sucho. Przez cały czas wydzierżawialiśmy przedmioty, które oficerowie mogli znaleźć w sklepie – pieluchy, Dependy, Zapewnienie, bandaże. Powtarzali: Pospiesz się, pośpiesz! Nie mamy dużo więcej czasu. Byłem ostatnim, który odszedł. Oficer Jacob, który pilnował drzwi, zapytał, czy dostałem wszystko, czego potrzebowałem. Powiedziałem: Jest o wiele więcej tam, z czego moglibyśmy prawdopodobnie skorzystać, ale powiedzieli, że nie mamy czasu. Powiedział: Masz czas – idź dostać to, czego potrzebujesz .
Odwróciłem się i spojrzałem na tłum na zewnątrz, a jeden facet powiedział do mnie: Po prostu weźmiesz wszystko i nic nam nie zostawisz. Powiedziałem mu: Jestem lekarzem. Potrzebuję tylko kilku leków, żeby opiekować się chorymi, a ty możesz mieć wszystko inne. Może to była moja wyobraźnia, ale tłum zdawał się odprężać.
Wróciłem do apteki, a oficer i ja napełniliśmy worki na śmieci specjalnymi plastikowymi pojemnikami, które apteki używają do przechowywania najczęściej wydawanych leków. Pomyślałem, że powszechne rzeczy są powszechne, to było najlepsze rzeczy do zrobienia. Potem odrzuciłem trzy torby z powrotem na drugą stronę ulicy, modląc się, żeby się nie złamały Kiedy wróciłem na suchy ląd, upuściłem wszystkie torby i prawie upadłem.
Wyczerpany i brudny, poszedłem na górę, aby zmienić ubrania i spróbować oczyścić. Zdałem sobie sprawę, że surowe ścieki dostały się do moich ust i oczu. Wróciłem do kliniki i odkryłem, że farmaceuci już zorganizowali tę działkę. Znalazłem trochę Cipro i miałem garść do natychmiastowego i przyszłego użycia.
Author Affiliations
Ochsner Clinic Foundation, Nowy Orlean

Powołując się na artykuły (5)
Zamknij Cytowanie artykułów
[więcej w: przychodnia unii lubelskiej szczecin, ornitoza u gołębi, hbs antygen cena ]
[hasła pokrewne: usunięcie zaćmy cena, poradnia chorób zakaźnych lublin, warunki oddania krwi ]